Wracając do bajki z ośmioma głównymi bohaterami, Po drodze na szczyt kozice mijamy. Napawając się widokiem jakie Tatry nam zafundowały, Grzejąc promieniami słońca, które nas otulały, Doszliśmy do odcinka, gdzie łańcuchy wspomagały Gdzie co raz trudniejsze i bardziej śliskie skały. Część piękniejsza ekipy plecaków się pozbyła Górskim skałom swój dobytek powierzyła. Kto kombinuje- wygrywa. Finału domyślcie się sami- Płeć piękna pierwsza górowała nad Rysami i facetami!
Moment startu do Maratonu MTB Potulice 2012 - obstawiam tył stawki - tradycyjnie według mojej taktyki...
Król wiecznie żywy - Cadillac
Penetracja bunkra Pzw 669
30.06.2012. Zespół 35We-002 z SKM Warszawa na stacji Warszawa Gdańska.
ładowacz

GÓRA

Pliki cookies pomagają nam w tworzeniu lepszego serwisu. Kontynuując przeglądanie strony zgadzasz się z naszą polityką plików cookies. OK