Thaneel

Thaneel   rss

Statystyki

  • 0 dodanych komentarzy
  • 0 oddanych głosów
  • 159 wyświetleń zdjęć
  • fotografuje MotoG3

Znajomi 0

Super zabawa w błocie, pocie i qogole
Szlak „Śladami mitów i legend” Nie da się uniknąć powiązań historycznych związanych z początkami państwowości polskiej (chrzest, koronacje) z legendami i podaniami regionalnymi, które przyczyniły się do ukształtowania państwa Polan. Powiat Gnieźnieński, teren tak przebogaty w historiograficzne fakty, posiada również ofertę nieznaną szerszej publiczności, pełną przeróżnych podań, legend i mitów. Projekt przewiduje ukazanie tej oferty za pomocą tablic informacyjnych, rzeźb tematycznych oraz miejsc postojowych. Mity, legendy i podania od zarania dziejów tłumaczyły i opisywały otaczający nas świat. Dziś stanowią ciekawe źródło informacji, które przybliża nam obraz zaprzeszłych czasów. Dzięki nim obraz ten jest nam bliższy. Oferta ta poszerza i pogłębia już znany wszystkim zakres historyczny dodając mu świeżości i wigoru. Może ona być ciekawym uzupełnieniem oferty turystycznej Powiatu, dla turysty z nastawieniem historycznym, jak i może stanowić odrębną ofertę przeznaczoną dla dzieci i młodzieży. W ramach szlaku opisane zostały następujące elementy: Skorzęcin – Leśniczy Małachowo Złych Miejsc – Bogini Izyda Drachowo – Trójgłowy Smok Dolina Pojednania w Gnieźnie – Dąb Waliszewo – Karczmarz Gorzuchowo – Zielarki Modliszewo – Zbój Maciej
Szlak „Śladami mitów i legend” Nie da się uniknąć powiązań historycznych związanych z początkami państwowości polskiej (chrzest, koronacje) z legendami i podaniami regionalnymi, które przyczyniły się do ukształtowania państwa Polan. Powiat Gnieźnieński, teren tak przebogaty w historiograficzne fakty, posiada również ofertę nieznaną szerszej publiczności, pełną przeróżnych podań, legend i mitów. Projekt przewiduje ukazanie tej oferty za pomocą tablic informacyjnych, rzeźb tematycznych oraz miejsc postojowych. Mity, legendy i podania od zarania dziejów tłumaczyły i opisywały otaczający nas świat. Dziś stanowią ciekawe źródło informacji, które przybliża nam obraz zaprzeszłych czasów. Dzięki nim obraz ten jest nam bliższy. Oferta ta poszerza i pogłębia już znany wszystkim zakres historyczny dodając mu świeżości i wigoru. Może ona być ciekawym uzupełnieniem oferty turystycznej Powiatu, dla turysty z nastawieniem historycznym, jak i może stanowić odrębną ofertę przeznaczoną dla dzieci i młodzieży. W ramach szlaku opisane zostały następujące elementy: Skorzęcin – Leśniczy Małachowo Złych Miejsc – Bogini Izyda Drachowo – Trójgłowy Smok Dolina Pojednania w Gnieźnie – Dąb Waliszewo – Karczmarz Gorzuchowo – Zielarki Modliszewo – Zbój Maciej
Szlak „Śladami mitów i legend” Nie da się uniknąć powiązań historycznych związanych z początkami państwowości polskiej (chrzest, koronacje) z legendami i podaniami regionalnymi, które przyczyniły się do ukształtowania państwa Polan. Powiat Gnieźnieński, teren tak przebogaty w historiograficzne fakty, posiada również ofertę nieznaną szerszej publiczności, pełną przeróżnych podań, legend i mitów. Projekt przewiduje ukazanie tej oferty za pomocą tablic informacyjnych, rzeźb tematycznych oraz miejsc postojowych. Mity, legendy i podania od zarania dziejów tłumaczyły i opisywały otaczający nas świat. Dziś stanowią ciekawe źródło informacji, które przybliża nam obraz zaprzeszłych czasów. Dzięki nim obraz ten jest nam bliższy. Oferta ta poszerza i pogłębia już znany wszystkim zakres historyczny dodając mu świeżości i wigoru. Może ona być ciekawym uzupełnieniem oferty turystycznej Powiatu, dla turysty z nastawieniem historycznym, jak i może stanowić odrębną ofertę przeznaczoną dla dzieci i młodzieży. W ramach szlaku opisane zostały następujące elementy: Skorzęcin – Leśniczy Małachowo Złych Miejsc – Bogini Izyda Drachowo – Trójgłowy Smok Dolina Pojednania w Gnieźnie – Dąb Waliszewo – Karczmarz Gorzuchowo – Zielarki Modliszewo – Zbój Maciej
Szlak „Śladami mitów i legend” Nie da się uniknąć powiązań historycznych związanych z początkami państwowości polskiej (chrzest, koronacje) z legendami i podaniami regionalnymi, które przyczyniły się do ukształtowania państwa Polan. Powiat Gnieźnieński, teren tak przebogaty w historiograficzne fakty, posiada również ofertę nieznaną szerszej publiczności, pełną przeróżnych podań, legend i mitów. Projekt przewiduje ukazanie tej oferty za pomocą tablic informacyjnych, rzeźb tematycznych oraz miejsc postojowych. Mity, legendy i podania od zarania dziejów tłumaczyły i opisywały otaczający nas świat. Dziś stanowią ciekawe źródło informacji, które przybliża nam obraz zaprzeszłych czasów. Dzięki nim obraz ten jest nam bliższy. Oferta ta poszerza i pogłębia już znany wszystkim zakres historyczny dodając mu świeżości i wigoru. Może ona być ciekawym uzupełnieniem oferty turystycznej Powiatu, dla turysty z nastawieniem historycznym, jak i może stanowić odrębną ofertę przeznaczoną dla dzieci i młodzieży. W ramach szlaku opisane zostały następujące elementy: Skorzęcin – Leśniczy Małachowo Złych Miejsc – Bogini Izyda Drachowo – Trójgłowy Smok Dolina Pojednania w Gnieźnie – Dąb Waliszewo – Karczmarz Gorzuchowo – Zielarki Modliszewo – Zbój Maciej
Szlak „Śladami mitów i legend” Nie da się uniknąć powiązań historycznych związanych z początkami państwowości polskiej (chrzest, koronacje) z legendami i podaniami regionalnymi, które przyczyniły się do ukształtowania państwa Polan. Powiat Gnieźnieński, teren tak przebogaty w historiograficzne fakty, posiada również ofertę nieznaną szerszej publiczności, pełną przeróżnych podań, legend i mitów. Projekt przewiduje ukazanie tej oferty za pomocą tablic informacyjnych, rzeźb tematycznych oraz miejsc postojowych. Mity, legendy i podania od zarania dziejów tłumaczyły i opisywały otaczający nas świat. Dziś stanowią ciekawe źródło informacji, które przybliża nam obraz zaprzeszłych czasów. Dzięki nim obraz ten jest nam bliższy. Oferta ta poszerza i pogłębia już znany wszystkim zakres historyczny dodając mu świeżości i wigoru. Może ona być ciekawym uzupełnieniem oferty turystycznej Powiatu, dla turysty z nastawieniem historycznym, jak i może stanowić odrębną ofertę przeznaczoną dla dzieci i młodzieży. W ramach szlaku opisane zostały następujące elementy: Skorzęcin – Leśniczy Małachowo Złych Miejsc – Bogini Izyda Drachowo – Trójgłowy Smok Dolina Pojednania w Gnieźnie – Dąb Waliszewo – Karczmarz Gorzuchowo – Zielarki Modliszewo – Zbój Maciej
Szlak „Śladami mitów i legend” Nie da się uniknąć powiązań historycznych związanych z początkami państwowości polskiej (chrzest, koronacje) z legendami i podaniami regionalnymi, które przyczyniły się do ukształtowania państwa Polan. Powiat Gnieźnieński, teren tak przebogaty w historiograficzne fakty, posiada również ofertę nieznaną szerszej publiczności, pełną przeróżnych podań, legend i mitów. Projekt przewiduje ukazanie tej oferty za pomocą tablic informacyjnych, rzeźb tematycznych oraz miejsc postojowych. Mity, legendy i podania od zarania dziejów tłumaczyły i opisywały otaczający nas świat. Dziś stanowią ciekawe źródło informacji, które przybliża nam obraz zaprzeszłych czasów. Dzięki nim obraz ten jest nam bliższy. Oferta ta poszerza i pogłębia już znany wszystkim zakres historyczny dodając mu świeżości i wigoru. Może ona być ciekawym uzupełnieniem oferty turystycznej Powiatu, dla turysty z nastawieniem historycznym, jak i może stanowić odrębną ofertę przeznaczoną dla dzieci i młodzieży. W ramach szlaku opisane zostały następujące elementy: Skorzęcin – Leśniczy Małachowo Złych Miejsc – Bogini Izyda Drachowo – Trójgłowy Smok Dolina Pojednania w Gnieźnie – Dąb Waliszewo – Karczmarz Gorzuchowo – Zielarki Modliszewo – Zbój Maciej
Arboretum w Kórniku – znajduje się w województwie wielkopolskim w powiecie poznańskim, w gminie Kórnik. Arboretum jest największym i najstarszym w Polsce i czwartym co do wielkości kolekcji w Europie. Na powierzchni ponad 50 ha znajduje się ponad 3500 taksonów drzew i krzewów, w tym wiele egzotycznych[2]. Arboretum wraz z Zamkiem wpisane jest do rejestru zabytków pod sygnaturą 116/A. Od 11 lipca 2011 roku Zespół zamkowo-parkowy wraz z kościołem parafialnym – nekropolią właścicieli wpisany został przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej na listę pomników historii[3]
Arboretum w Kórniku – znajduje się w województwie wielkopolskim w powiecie poznańskim, w gminie Kórnik. Arboretum jest największym i najstarszym w Polsce i czwartym co do wielkości kolekcji w Europie. Na powierzchni ponad 50 ha znajduje się ponad 3500 taksonów drzew i krzewów, w tym wiele egzotycznych[2]. Arboretum wraz z Zamkiem wpisane jest do rejestru zabytków pod sygnaturą 116/A. Od 11 lipca 2011 roku Zespół zamkowo-parkowy wraz z kościołem parafialnym – nekropolią właścicieli wpisany został przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej na listę pomników historii[3]
Arboretum w Kórniku – znajduje się w województwie wielkopolskim w powiecie poznańskim, w gminie Kórnik. Arboretum jest największym i najstarszym w Polsce i czwartym co do wielkości kolekcji w Europie. Na powierzchni ponad 50 ha znajduje się ponad 3500 taksonów drzew i krzewów, w tym wiele egzotycznych[2]. Arboretum wraz z Zamkiem wpisane jest do rejestru zabytków pod sygnaturą 116/A. Od 11 lipca 2011 roku Zespół zamkowo-parkowy wraz z kościołem parafialnym – nekropolią właścicieli wpisany został przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej na listę pomników historii[3]
Czerwonak 2017 – niby taki sam, ale całkowicie różny… Tegoroczna edycja naszego maratonu w Czerwonaku, w porównaniu do ubiegłorocznej, była taka sama, jeżeli chodzi o wytyczenie trasy, natomiast całkiem inna, jeżeli chodzi o warunki „drogowe”. W ubiegłym roku pogoda zafundowała nam 100% wilgotności i podłoże podobne do mazi. Nawet na prostych odcinkach opony trzymały jak na lodzie. W tym roku, pomijając odcinki w okolicach Maruszki (przed bufetem), było twardo i sucho. Jak sucho? Wystarczając, aby „czerwony ekspres” (pierwsza grupa kategorii MINI PRO) tuż za bufetem na odcinku ok. 2 km osiągnęła średnią prędkość w okolicach 45 km/h… Motocyklowa „miotła” miała co robić, aby nadążyć za nimi… Dziewicza Góra nie zawiodła. Po pokonaniu tych kilku kilometrów, wiadomym było, co kto jeszcze może. A dalsza część trasy tylko ustabilizowała zajmowane pozycje. Z opinii, jakie pojawiały się na mecie, można wysnuć wniosek, że nasze zapowiedzi brane do „serca” przynoszą efekty. Ostrzegaliśmy, że początek pozornie łatwy, pokonany zbyt szybko, zemści się właśnie w tamtym miejscu. I tak też było. Ci, którzy do pierwszych kilometrów trasy podeszli z pewną „rezerwą” mogli potem z satysfakcją wyprzedzać tych, którzy „przypalili nogę” na pierwszej części, a potem nie bardzo mieli z czego jechać… I właśnie oni deklarowali, że w przyszłości będą czytać zapowiedzi z większą uwagą…
Czerwonak 2017 – niby taki sam, ale całkowicie różny… Tegoroczna edycja naszego maratonu w Czerwonaku, w porównaniu do ubiegłorocznej, była taka sama, jeżeli chodzi o wytyczenie trasy, natomiast całkiem inna, jeżeli chodzi o warunki „drogowe”. W ubiegłym roku pogoda zafundowała nam 100% wilgotności i podłoże podobne do mazi. Nawet na prostych odcinkach opony trzymały jak na lodzie. W tym roku, pomijając odcinki w okolicach Maruszki (przed bufetem), było twardo i sucho. Jak sucho? Wystarczając, aby „czerwony ekspres” (pierwsza grupa kategorii MINI PRO) tuż za bufetem na odcinku ok. 2 km osiągnęła średnią prędkość w okolicach 45 km/h… Motocyklowa „miotła” miała co robić, aby nadążyć za nimi… Dziewicza Góra nie zawiodła. Po pokonaniu tych kilku kilometrów, wiadomym było, co kto jeszcze może. A dalsza część trasy tylko ustabilizowała zajmowane pozycje. Z opinii, jakie pojawiały się na mecie, można wysnuć wniosek, że nasze zapowiedzi brane do „serca” przynoszą efekty. Ostrzegaliśmy, że początek pozornie łatwy, pokonany zbyt szybko, zemści się właśnie w tamtym miejscu. I tak też było. Ci, którzy do pierwszych kilometrów trasy podeszli z pewną „rezerwą” mogli potem z satysfakcją wyprzedzać tych, którzy „przypalili nogę” na pierwszej części, a potem nie bardzo mieli z czego jechać… I właśnie oni deklarowali, że w przyszłości będą czytać zapowiedzi z większą uwagą…
Czerwonak 2017 – niby taki sam, ale całkowicie różny… Tegoroczna edycja naszego maratonu w Czerwonaku, w porównaniu do ubiegłorocznej, była taka sama, jeżeli chodzi o wytyczenie trasy, natomiast całkiem inna, jeżeli chodzi o warunki „drogowe”. W ubiegłym roku pogoda zafundowała nam 100% wilgotności i podłoże podobne do mazi. Nawet na prostych odcinkach opony trzymały jak na lodzie. W tym roku, pomijając odcinki w okolicach Maruszki (przed bufetem), było twardo i sucho. Jak sucho? Wystarczając, aby „czerwony ekspres” (pierwsza grupa kategorii MINI PRO) tuż za bufetem na odcinku ok. 2 km osiągnęła średnią prędkość w okolicach 45 km/h… Motocyklowa „miotła” miała co robić, aby nadążyć za nimi… Dziewicza Góra nie zawiodła. Po pokonaniu tych kilku kilometrów, wiadomym było, co kto jeszcze może. A dalsza część trasy tylko ustabilizowała zajmowane pozycje. Z opinii, jakie pojawiały się na mecie, można wysnuć wniosek, że nasze zapowiedzi brane do „serca” przynoszą efekty. Ostrzegaliśmy, że początek pozornie łatwy, pokonany zbyt szybko, zemści się właśnie w tamtym miejscu. I tak też było. Ci, którzy do pierwszych kilometrów trasy podeszli z pewną „rezerwą” mogli potem z satysfakcją wyprzedzać tych, którzy „przypalili nogę” na pierwszej części, a potem nie bardzo mieli z czego jechać… I właśnie oni deklarowali, że w przyszłości będą czytać zapowiedzi z większą uwagą…
Suport rowerowy - część układu napędowego roweru - ułożyskowany wałek, wkręcany do tulei, zwanej mufą suportu, która znajduje się w miejscu łączenia rury podsiodłowej i rury dolnej ramy. Do suportu montuje się korby i zestaw przednich koron, potocznie nazywanych zębatkami. Suportem nazywa się też czasem samą tuleję, w którą wkręca się wałek suportowy. Budowa i rodzaje suportów[edytuj] Suporty rozbieralne (klasyczne). W najprostszym wariancie suport składa się z krótkiego wałka (błędnie, acz często zwanego osią), dwóch łożysk kulkowych umieszczonych blisko obu końców mufy suportowej ramy i dwóch misek - nakrętek, z których jedna (zwykle lewa) jest skontrowana cienkim pierścieniem. Dzięki temu suporty klasyczne, jako jedyne, można regulować a w razie potrzeby całkowicie rozebrać, by usunąć brud i ponownie nasmarować łożyska. Tanie suporty klasyczne są całkowicie pozbawione uszczelnień, w lepszych zwykle można znaleźć uszczelki kontaktowe. Pakiety (kompakty). Obecnie suporty rozbieralne powoli zanikają i zamiast nich stosuje się zamknięte pakiety suportowe. Pakiet taki składa się z wałka (osi), zestawu łożysk i obudowy. Pakiety są zazwyczaj nierozbieralne i wkręca się je w tuleję w całości. Nie wymagają pierścieni kontrujących. W większości tego rodzaju pakietów, zwłaszcza produkcji firmy Shimano, znajdują się specjalnie projektowane zestawy łożysk kulkowych (w najdroższych Dura-Ace oraz XTR także igiełkowych), zapewniających ich dużą trwałość, niską masę i bardzo małe opory toczenia. Większość pakietów jest wyposażona w uszczelki kontaktowe, podczas gdy w najlepszych stosuje się uszczelnienia labiryntowe. Istnieją również pakiety częściowo rozbieralne, oparte na zwykłych łożyskach maszynowych. Ich zaletą jest możliwość wymiany łożysk, a wadą większa masa i gorsze uszczelnienie. Systemy zintegrowane. W najwyższych grupach osprzętu daje się obecnie zauważyć tendencję do zmiany systemów suportowych na zintegrowane. W takim systemie oś ma powiększoną średnicę, jest wydrążona i zintegrowana z prawą bądź też lewą korbą mechanizmu korbowego, zdarzają się też same wkłady suportowe. Zespoły łożysk znajdują się na zewnątrz mufy suportowej, co daje zwiększoną sztywność całego układu. Przykładem takiego systemu jest Shimano Hollowtech II. Suporty jednoczęściowe. Bardzo tanie rowery są wyposażone w specyficzny zestaw, w którym oś suportu oraz obie korby są wykonane z jednego kawałka metalu, najczęściej z odpowiednio wygiętego grubego pręta stalowego. Takie rozwiązanie można też spotkać w rowerach BMX. Mufa w ramie ma większą średnicę niż w przypadku innych suportów.
Małachowo-Złych Miejsc jest jedyną miejscowością w Polsce o takiej nazwie, prawdopodobnie jej nazwa związana jest z duchem złego hrabiego która krąży po okolicach a zginął gdy próbował wyciągnąć karetę z błota. W miejscowości tej odkryto niezwykłe znalezisko w latach 1860-1861 w sposób zupełnie przypadkowy, przy sypaniu kopca na ziemniaki odnaleziono brązową figurkę Izydy, która przypomnijmy wywodzi się z Egiptu. Izyda była oczywiście władczynią zarówno ziemi jak i nieba, była wcieleniem Wielkiej Macierzy, a w mitologi greckiej nazywana była boginią Demeter. Izyda była córką bogini Nut i boga Geba, siostrą i żoną Ozyrysa, którego uśmiercił Set ale Izydzie udało się przywrócić go do życia. Razem z synem Horusem byli potęgą bogów Egiptu. Pomnik w Małachowie przedstawia Izydę z małym dzieckiem, gdyż Izyda była bogiem płodności i często przedstawiano ją jako niewiastę karmiącą dziecko lub trzymającą na kolanach, stąd porównywano ją z Maryją
Nazwa miejscowości wywodzi się od niemieckiego Drachenberg i oznacza Smocze Wzgórze. Miejscowość także jest jednym z miejsc szlaku powiatu gnieźnieńskiego dotyczącego lokalnych mitów i legend. Lokalna legenda głosi, że na wzgórzu, we wsi Drachowo, żył trójgłowy smok. Poczwara budziła grozę wśród lokalnej społeczności gdyż porywała ludzi i bydło a zaklęcia i czary wiedźminów nie pomagały. Gdy wydawało się, że nikt nie poradzi smokowi, sposób na niego znalazł bartnik. Udał się do smoczej jamy z baraniną i wódką zaprawioną miodem. Smok najpierw zakosztował baraniny potem wódki, która tak mu smakowała, że legł szybko znużony do swojej jamy, a na drugi dzień smok już nie miał siły napadać na ludzi i bydło. Bartnik przy pomocy wieśniaków codziennie serwował smokowi zakrapianą kolację, co jak łatwo się domyślić doprowadziło do rychłej śmierci smoka w skutek przepicia. Legenda głosi, że gdzieś tutaj powinny znajdować się jakieś kości smoka a być może nawet jego zęby.
Nazwa miejscowości wywodzi się od niemieckiego Drachenberg i oznacza Smocze Wzgórze. Miejscowość także jest jednym z miejsc szlaku powiatu gnieźnieńskiego dotyczącego lokalnych mitów i legend. Lokalna legenda głosi, że na wzgórzu, we wsi Drachowo, żył trójgłowy smok. Poczwara budziła grozę wśród lokalnej społeczności gdyż porywała ludzi i bydło a zaklęcia i czary wiedźminów nie pomagały. Gdy wydawało się, że nikt nie poradzi smokowi, sposób na niego znalazł bartnik. Udał się do smoczej jamy z baraniną i wódką zaprawioną miodem. Smok najpierw zakosztował baraniny potem wódki, która tak mu smakowała, że legł szybko znużony do swojej jamy, a na drugi dzień smok już nie miał siły napadać na ludzi i bydło. Bartnik przy pomocy wieśniaków codziennie serwował smokowi zakrapianą kolację, co jak łatwo się domyślić doprowadziło do rychłej śmierci smoka w skutek przepicia. Legenda głosi, że gdzieś tutaj powinny znajdować się jakieś kości smoka a być może nawet jego zęby.
ładowacz

GÓRA

Pliki cookies pomagają nam w tworzeniu lepszego serwisu. Kontynuując przeglądanie strony zgadzasz się z naszą polityką plików cookies. OK