Przejeżdżając w Kończewicach koło piekarni poczułem zapach świeżych drożdżówek. Zatrzymaliśmy się z Heniem, wszedłem do piekarni i poprosiłem o dwie drożdżówki-oczywiście chciałem zapłacić. O dziwo nie tylko dostaliśmy po dwie, to jeszcze nie wzięli pieniędzy. Jednak czasami można spotkać miłych ludzi. A drożdżówki palce lizać:)
Komentarze
Brak komentarzy
Bądź pierwszy! Podziel się swoją opinią, zadaj pytanie lub napisz, co najbardziej spodobało Ci się na tym zdjęciu.
Brak komentarzy
Bądź pierwszy! Podziel się swoją opinią, zadaj pytanie lub napisz, co najbardziej spodobało Ci się na tym zdjęciu.