Od kiedy tylko opuściłem Rawę Mazowiecką, minąłem 2-3 zalesione górki wjechałem do krainy jabłoni. Gdzie nie spojrzałem wszędzie ciągnęły się bezkresne połacie sadów poprzecinane czasami małymi wioskami, punktami skupu owoców, siecią wąskich asfaltowych dróg i szynami wąskotorówki. Taki krajobraz ciągnie się praktycznie przez całe południowe Mazowsze. Ja przeciąłem ten teren w poprzek. Od zachodu na wschód do Warki. Wszędzie jabłonie, tyle ton jabłek... Wrócę tam na pewno jeszcze minimum dwa razy. Raz: jak to wszystko zacznie kwitnąć, a drugi jak już będą jabłka.
Komentarze
Brak komentarzy
Bądź pierwszy! Podziel się swoją opinią, zadaj pytanie lub napisz, co najbardziej spodobało Ci się na tym zdjęciu.
Brak komentarzy
Bądź pierwszy! Podziel się swoją opinią, zadaj pytanie lub napisz, co najbardziej spodobało Ci się na tym zdjęciu.