Mimo minorowej prognozy pogody - miała być burza - pojechałem przez Tanowo, Tatynię, Jasienicę do Trzebieży. Oglądnąłem plażę nad zalewem i przez las pojechałem do Dobieszczyna a że pogoda nadal była nienaganna, więc przekroczyłem granicę i przez Glashuette, Pampow dojechałem do granicy tuż za Blankensee, skąd wróciłem przez Dobrą do domu. Eksperymentalny kolaż zdjęciowy pokazuje fragmenty wycieczki.
Komentarze
Brak komentarzy
Bądź pierwszy! Podziel się swoją opinią, zadaj pytanie lub napisz, co najbardziej spodobało Ci się na tym zdjęciu.
Brak komentarzy
Bądź pierwszy! Podziel się swoją opinią, zadaj pytanie lub napisz, co najbardziej spodobało Ci się na tym zdjęciu.