Od strony Blankensee pojechałem przez Buk (tam w gnieździe nie było żadnego bociana) do Dobrej. Z gniazda wystawał głowa bociana a sto metrów dalej na kominie nieczynnej piekarni dostojnie stał bocian. Na marginesie dodam, że w drugiej połowie sierpnia bociany odlatują już do Afryki a jako ,pierwsze robią to te, które się w tym roku urodziły. Rodzice odlatują później.
Komentarze
Brak komentarzy
Bądź pierwszy! Podziel się swoją opinią, zadaj pytanie lub napisz, co najbardziej spodobało Ci się na tym zdjęciu.
Brak komentarzy
Bądź pierwszy! Podziel się swoją opinią, zadaj pytanie lub napisz, co najbardziej spodobało Ci się na tym zdjęciu.