No więc zaliczyłam glebę :-) Na zakręcie przód peletonu zaczął hamować/zwalniać, bo ktoś tam jechał (zamiast wyprzedzać), ja byłam tak blisko Andrzeja, że go nawet przyszlifowalam kołem, za mną był gość, obok nas jechali górą, chciałam na dół żeby uniknąć kraksy ale się nie udało... o dziwo glebę zaliczyłam ja i gość jadący na moim kole, a Andrzej, o którego zahaczyłam, nie :-)
Komentarze
Brak komentarzy
Bądź pierwszy! Podziel się swoją opinią, zadaj pytanie lub napisz, co najbardziej spodobało Ci się na tym zdjęciu.
Brak komentarzy
Bądź pierwszy! Podziel się swoją opinią, zadaj pytanie lub napisz, co najbardziej spodobało Ci się na tym zdjęciu.