Po lewej stronie Szwedzkiego Bruku, strumień Chojnówka szemrze o historii uroczyska, w którym tworzył kiedyś mąkę. Dowody istnienia starego młyna wodnego powoli odchodzą w niepamięć. Bardziej świadczy o nim nienaturalna rzeźba terenu, niż szczątkowe ruinki. Dowodzi się, że już od trzynastego stulecia strumień ten zasilał koło młyńskie. Z brzegu brukowanej drogi widzimy porastające wysoką trawą uroczysko, nieopodal na wzgórzu mamy niszczejący cmentarzyk ewangelicki, a obok niego poletko łowieckie. Miejsce warte zatrzymania się na dłuższą chwilę. Jego walory najlepiej doceniać w ciągu dnia. Po przeciwległej stronie wysoka skarpa daje poczucie intymności dla przechadzających się tam ludzi. Niczym odgrodzenie od współczesnego świata, pokryte drzewoskłonem.
Komentarze
Brak komentarzy
Bądź pierwszy! Podziel się swoją opinią, zadaj pytanie lub napisz, co najbardziej spodobało Ci się na tym zdjęciu.
Brak komentarzy
Bądź pierwszy! Podziel się swoją opinią, zadaj pytanie lub napisz, co najbardziej spodobało Ci się na tym zdjęciu.