Ceny tych owoców nie są z kapelusza. Sadzonkę wiśni posadzisz w mniej "bogatej" glebie, borówka wymaga już inwestycji w same podłoże. Nawadnianie plus nawożenie dotyczy obu ale nie spotkałem wśród rowerowych podróżny sadu wiśni z linia nawadniającą a przy borówce to chyba wymóg oczywisty. W innym przypadku owoce będą pomarszczone i tyciu tyciu. Chyba z tych kilku powodów plantacji borówki jest mniej a pobyt na nią rośnie więc jest również cena z kosmosu. Dobrym sposobem jest kupić porzeczkę i pomalować atramentem. - miałem wypróbować 😉